dzisiaj znalazłem się w sytuacji, w której czytałem mały esej o 'prawdziwym życiu' i podobała mi się każda jego część. przez dużą część mojego dorosłego życia byłem chronicznie online i czułem, że przegapiłem życie. pracując w tej branży, miałem wrażenie, że musisz być dostępny 24/7, inaczej coś przegapisz, że musisz być zaangażowany, a twoja wartość była związana z tym, jak produktywny jesteś. w ciągu ostatnich kilku miesięcy starałem się ograniczyć swój czas online, cieszyć się przyziemnymi rzeczami w życiu, dbać o swoje zdrowie i umysł i nigdy nie byłem lepszy w tym, co robię, zarówno w życiu osobistym, jak i zawodowym. wciąż jestem na pierwszych krokach długiej drogi, ale postanowiłem naprawdę żyć swoim życiem, zamiast być jego widzem.