Dana White przeszedł 86-godzinną wodną głodówkę i mówi, że czuje się jak "superbohater"—wycięty, z niesamowitą energią, nie do zatrzymania. Zaczął w sobotnią noc po wydarzeniu, tylko woda aż do środy rano. Nazywa to bezpieczniejszą wersją 7-dniowej wodnej głodówki (Gary Brecka woli krótsze). Przytacza badania, które twierdzą, że ryzyko zachorowania na raka, Alzheimera i inne choroby zmniejsza się o ponad 70%. Przedłużona głodówka (72+ godziny) zwiększa autofagię (oczyszczanie komórkowe), obniża poziom insuliny/IGF-1 i wykazuje obiecujące wyniki w modelach zwierzęcych w redukcji stanu zapalnego, wzmacnianiu efektów chemioterapii w przypadku raka oraz spowolnieniu patologii podobnej do Alzheimera—choć statystyki dotyczące zapobiegania u ludzi, takie jak 70%, nie są jeszcze poparte bezpośrednimi dowodami. To nie jest porada medyczna—po prostu niesamowite, jak daleko niektórzy się posuwają, aby to zresetować. Czy kiedykolwiek próbowałeś przedłużonej wodnej głodówki (3+ dni)? Co czułeś—superludzki, zrujnowany, czy coś pomiędzy? Tylko prawdziwe doświadczenia 👇