Każdy monoteista wierzy, że jego religia jest moralnie lepsza od innych. Społeczności kryptowalutowe przypominają religie bardziej niż zwykłą technologię. Widzieliśmy to w przypadku Linuxa, BSD i języków programowania, ale kryptowaluty dodają do tego finansowe zachęty.
Większość maksymalistów Ethereum wierzy w to, ponieważ postrzega Ethereum jako służące większemu dobru dla świata. Społeczność Solany jest bardziej zorientowana na technologię/inżynierię/szybkość i mniej filozoficzna, ale to pragmatyczne podejście samo w sobie jest filozofią i zestawem wartości.
Wyznawcy Bitcoina, Ethereum, Ripple i Solany wszyscy uważają, że są lepsi od reszty. Gdyby tak nie było, przeszliby na inną stronę. Jednak dla inwestorów takie myślenie plemienne nie przychodzi naturalnie, muszą pozostać pragmatyczni i dostosowywać swoje poglądy w oparciu o dowody.
Jednak to właśnie ci "XRP shills" napędzają wzrost ceny XRP. Ludzie wierzą w te projekty z religijnym zapałem, a to właśnie podnosi ich wyceny.
To, co próbuję powiedzieć, to że twoja krytyka irracjonalnego plemiennictwa jest w rzeczywistości cechą, a nie błędem, to przekonanie społeczności tworzy wartość finansową. Cena ETH zależy od tych maksymalistów, nawet jeśli nie uważam się za jednego z nich.